IndeksIndeks  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Cecille

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Cecille E. Rosewoods
Concrete Citizen
avatar
Tytuł :
The Real Fake

Wiek :
28 lat

Znak zodiaku :
Aries

Narodowość :
Brytyjska

Pochodzenie :
Londyn

Zawód :
Pisarka, właścicielka herbaciarni

Stan cywilny / Partner :
I'M IN A FRIENDZONE



http://bottledstars.forumpl.net/t371-cecille#1438
PisanieTemat: Cecille   Pon Lis 02, 2015 7:47 pm

CECILLE ERICA ROSEWOODS
CHARLOTTE ODIO | 28 LAT | 01.04.1987 | ARIES | BRYTYJSKA

Charakter
Różowowłosa ma to do siebie, że od razu wzbudza sympatię. Jest bardzo sympatyczną osobą, która potrafi wciągnąć do rozmowy praktycznie każdego. Uśmiecha się, opowiada żarty, śmieje się z dowcipów innych, nawet jeśli są spalone, pociesza i stara się pomóc. Jest też bardzo energiczna i rzadko się zdarza, że usiedzi na tyłku dłużej niż pięć minut. Między innymi dlatego też pracowała przez długi czas jako kelnerka w hinduskiej herbaciarni, gdzie nie dość, że często musi biegać z zamówieniami, to jeszcze ma okazję poznać mnóstwo świetnych, nowych osób. Z łatwością nawiązuje nowe przyjaźnie, które tylko jakimś sobie znanym sposobem je utrzymuje. Wykazuje się przy tym również dobrą pamięcią, bo dziwnym trafem zawsze jest w stanie przywołać istotne informacje z ostatniej rozmowy z danym człowieczkiem.
Słowa Kapelusznika „Tylko wariaci są coś warci” można uznać za motto Cecille. Kobietka jest zwariowana, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Aczkolwiek ile osób się na jej widok puka w czoło! Ha! Jak zgadniesz, dostaniesz ciasteczko. Niezdrowy wręcz optymizm panienki bardziej przeraża niż zaraża, ale jednak są tacy, którym Cecille zdołała poprawić humor. Ma to do siebie, że nie umie przejść obok kogoś w potrzebie. Gdy tylko może, angażuje się w rozmaite działania mające poprawić czyiś los. Działa bezinteresownie. Nie chce nic w zamian, chce tylko pomóc, bo po prostu lubi wywoływać na twarzach innych, nawet obcych osób szczery uśmiech. Jest oddaną przyjaciółką, za każdą osobę potrafi rzucić się w ogień. Dobre serduszko Cecille nie pozwala jej na opuszczenie potrzebujących bliskich. Jej dobroć nie pozwala jej też na ignorowanie bezdomnych zwierząt, którym pomaga, jak tylko może. Kocha zwierzęta, ale że nie może sobie pozwolić ze względu na rozmiary swojej kawalerki, musi się zadowolić taką, a nie inną formą pomocy bezdomnym czworonogom. A urlop bierze nie po to, aby gdzieś pojechać, a pomagać w schronisku. Zwierzęta darzą ją sympatią, a i ona sama kocha spędzać z nimi czas. Bardzo ją to uspokaja i pomaga zapomnieć o problemach, których czasami jest za dużo.
Jest bardzo zaradna, chociaż sama woli się nazywać samowystarczalną. Taka złota rączka. Nie lubi wydawać pieniędzy na chociażby informatyka czy hydraulika, więc większość domowych napraw wykonuje sama. Jest bardzo uparta i zawzięta, a także dumna. Nie umie przyznawać się do porażki i zarwie kilka nocek, byleby tylko naprawić mikser. Po części dlatego, że nie chce kupować nowego, a po części… No cóż… Nie umie się rozstać nawet z głupim robotem kuchennym. Nawet nie śmiejcie kwestionować tego stanowiska! Wiecie, ile koktajli sobie dzięki temu ustrojstwu zrobiła?! Aż żal wyrzucać… Tak samo jest z ludźmi. Nie umie nikogo wymazać ze swojego serca i nawet jak ktoś odejdzie, nie zapomni. Będzie rozpamiętywała najszczęśliwsze chwile, które stały się najsmutniejszymi wspomnieniami.
Lubi sobie odpłynąć w myślach. Jest marzycielką, która większą część dnia spędza na snuciu marzeń, fantazji i scenariuszy, które nigdy w życiu się nie spełnią. Ale cóż, taki jej urok. Uwielbia przebywać w swoim świecie snów, z którego czerpie całymi garściami inspirację. Wiele jej obrazów inspirowane jest jej dziwacznymi pomysłami i snami. Uwielbia taką surrealistyczną sztukę, chociaż stara się zachować jakiś umiar i równowagę pomiędzy strefą marzeń a realizmem.
Ma naturę chomika. W całym mieszkanku dziewczyny znajduje się cała hałda rozmaitych pudełek, kuferków, skrzynek i puszek po herbacie, w których Cecille trzyma swoje skarby. Są to pocztówki, listy, kartki z notesików, papierki po cukierkach, długopisy, kredki, figurki, koraliki, guziki… I z każdym związana jest jakaś historia. Jeśli jednak nie chcecie wysłuchiwać niekończących się opowieści, lepiej nie zaczynajcie tematu tych pudełek. Akurat Cecille jest straszną gadułą, więc lepiej nie wdawać się z nią w dyskusje. Uwielbia gadać, opowiadać, rozmawiać i dyskutować, a gdy tylko napatoczy się ktoś, kto niechcący da się zagadać, rozwija skrzydła i opowiada o wszystkim. Wypytuje o szczegóły z życia, wróży z dłoni, kart i oczu, dowcipkuje, nie daje dojść do słowa. I spróbuj się wywinąć od rozmowy pod natłokiem informacji, które wychodzą z Cecille w ilościach hurtowych…
Uwielbia poznawać świat. Jest ciekawa wszystkiego, co ją otacza i gdy tylko coś ją zainteresuje, zrobi wszystko, aby w jak najkrótszym czasie posiąść jak największą ilość informacji o tejże dziedzinie. Uczy się bardzo szybko, jest bystrą osóbką, ale dość leniwą. Zdolny leń, cóż więcej można powiedzieć. Często lubi po prostu spać i złości się, gdy ktoś przerwie jej zasłużoną drzemkę. Akurat złościć się potrafi! Ale zawsze robi się jej głupio i prędzej czy później niemrawo wymamrocze przeprosinową litanię. Nie lubi przyznawać się do błędu, ale jeszcze bardziej nie lubi, gdy komuś jest przez nią przykro. Ma dobre serduszko i bardzo cierpi, gdy komuś ma sprawić ból. Mimo to jest dość odporna na krytykę. Swojego czasu bardzo dużo się nasłuchała ze strony nie tylko rówieśników, ale i najbliższych krewnych. Jest zahartowana do tego stopnia, że większość złośliwych komentarzy zbywa wzruszeniem ramionami. Jednak żyje zgodnie z zasadą „nie czyń drugiemu co tobie nie miłe”. Nawet jeśli ktoś jest wobec niej wyjątkowo podły, małe są szanse na to, że Cecille odpłaci się pięknym za nadobne. Bo to by sugerowało, że się przejmuje, a naprawdę ma to w nosie. Ignoruje złośliwców, nie dając im tym samym satysfakcji z docinania różowowłosej.
Ma raczej pecha w miłości, więc wytyczyła sobie pewną granicę, której nie chce przekraczać. Obecnie jest zakochana w jednym chłopaku, który raczej nigdy na nią nie spojrzy, bo Cecille ewidentnie nie jest w jego typie. Nie zaczepia go, ale cierpliwie czeka, aż może mu się coś odwidzi. Ale sama straciła już nadzieję, że uda się jej zdobyć jego serce. Adoruje go z odległości i nie zdradza się ze swoimi uczuciami. No, najwyżej w jego obecności jest bardziej zamyślona i milcząca niż zwykle.
Jej największą miłością są jednak słodycze i słodkie rzeczy. Jest bardzo łasa na urocze maskotki, długopisy, piórniki, zeszyty, ciastka, czekoladki i tym podobne, więc można ją łatwo przekupić. Czasami zdarza się jej odmówić, ale na pewno nie przy zdrowych zmysłach.
Pewność siebie i odwaga biją od niej na odległość. Nie jest nieustraszona, na widok smoka nie rzuciłaby się raczej w jego stronę z kijem, ale wie, kiedy musi podjąć działanie. Jest bardzo odpowiedzialna i chociaż sprawia wrażenie roztrzepanego lekkoducha, jak i też lubi sobie pomarzyć, stąpa twardo obiema stopami po ziemi. Wie, kiedy musi wziąć się do pracy, a kiedy może sobie pofolgować i zająć się przyjemniejszymi rzeczami.
Wbrew pozorom Cecille nie jest taka radosna, jakby się wydawało. Zupełnie, jakby chciała tą pozą głupkowatego wesołka zagłuszyć wewnętrzną pustkę. Bo nic jej nie cieszy. Nic nie bawi. Nic nie jest na tyle kuszące, aby dłużej przy tym trwać. Dzięki lekom jakoś funkcjonuje, ale jednak depresja to twardy zawodnik. Nigdy nie wiesz, kiedy cię dopadnie i kiedy w końcu postanowi dać ci spokój. Pozostają już tylko leki, terapia i delikatny płomyczek nadziei na to, że kiedyś będzie lepiej. Ale z każdym dniem jest jej coraz mniej…


Sytuacja rodzinna
Nie zna rodziców. Matka zmarła, gdy Cecille miała trzy miesiące. Ojciec nie był zainteresowany opieką nad córką, przez co opiekowali się nią dziadkowie raz ze strony ojca, raz matki. Dziadkowie ze strony ojca zmarli, przekazując jedynej znanej im wnuczce spadek, zaś ci ze strony mamy żyją, mają się dobrze, żyją sobie w małym domku w Szkocji, do której wyprowadzili się osiem lat temu. Przez jakiś czas mieszkała nawet z nimi, dopóki pod wpłwem impulsu nie przeprowadziła się do Japonii. I tutaj na scenę wkrocza jeszcze przyjaciel Cecille z lat szczenięcych. Zakochana w nim Cecylka próbuje przed nim uciec, ułożyć sobie życie, a ten ciągle się jej gdzieś plącze między nogami! To niedopuszczalne!


Dodatkowe
▸ Uzdolniona literacko
▸ Ma dobrą pamięć
▸ Robi mistrzowskie babeczki czekoladowe z dżemem
▸ Trochę szyje i dzierga
▸ Zna się na kulturze krajów Orientu i herbacie
▸ Poza japońskim i angielskim biegle posługuje się również koreańskim
▸ Jako Charlotte jest znaną pisarką, jako Cecille jest właścicielką herbaciarni
▸ Uwielbia żonkile
▸ Marzy się jej suczka rasy pitbull. Ma nawet wymyślone imię: Zoey
▸ Otrzymała bardzo duży spadek po dziadkach ze strony ojca. Pracuje z własnej woli, pieniądze po nich wystarczyłyby jej na prowadzenie reszty życia na całkiem przyzwoitym poziomie bez konieczności trudnienia się pracą zawodową. Ale i tak to robi, bo za bardzo kocha pisać
▸ Trochę boi się koni.
▸ Kocha, kiedy pada. Lepiej się jej wtedy myśli.
▸ Często dokarmia bezdomne zwierzęta w okolicy. Każdemu nadała imię. Jej ulubieniec to rudy kocur, Jimmy
▸ Jest uzależniona od herbaty mrożonej
▸ Nie lubi oglądać telewizji
▸ Od czterech lat jest na antydepresantach i stabilizatorach nastroju
▸ Uwielbia serię gier The Sims. Ma wszystkie części wraz z dodatkami. Jak jest jej smutno, lubi sobie grać
▸ Naturalny kolor włosów Cecille to jasny brąz. Od pięciu lat farbuje je na wszelkie możliwe pastelowe kolory, najczęściej fiolet i róż


PISARKA; WŁAŚCICIELKA HERBACIARNI | KINZOKU; APARTAMENT
Powrót do góry Go down
Gość

PisanieTemat: Re: Cecille   Pon Lis 02, 2015 7:52 pm

Powrót do góry Go down
 
Cecille
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Unbottled :: Offtop :: Archiwum :: Karty postaci-