IndeksIndeks  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Topielce na propsie. [Lucius Nero & Yeo Ingi]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Lucius Nero
Faultless One
avatar
Tytuł :
Teddy Bear

Wiek :
Siedemnaście lat

Znak zodiaku :
Gemini

Narodowość :
Japońska

Pochodzenie :
Amanogawa

Zawód :
Uczeń Kakougan Academy | 2-3 | kelner w Gay Barze

Stan cywilny / Partner :
Ciastka

I like cookies!


http://bottledstars.forumpl.net/t477-lucius-nero#2024
http://unbottled.forumpl.net/t522-lucius-nero#2182
http://unbottled.forumpl.net/t483-kekiowe-ciasteczka
PisanieTemat: Topielce na propsie. [Lucius Nero & Yeo Ingi]   Sro Mar 23, 2016 11:20 pm

13-08-2015 rok

Było piękne lato, słońce napierdalało mu w plecy. W ogóle było tak jakoś za gorąco. Co jak co, ale Keki uwielbia pogodę, kiedy się nie musi pocić jak świnia. Z drugiej strony świnie się nie pocą - one taplają się w błocie, ale to mało istotne. Gdyby tak wytaplał się w błocie - ah, jak przyjemnie by było. No nie ważne. Wybrał się z znajomym na imprezę, która miała odbyć się nad jeziorem, ale po godzinie przebywania wśród spoconych nastolatków zgubił kumpla  tyle było ze wspólnego wypadu. Podejrzewał, że Kyo gdzieś bzykał jakąś dziewczynę. No nie ważne. Wybrał się gdzieś dalej, aby odpocząć i się trochę schłodzić. Wszedł na pomost mimo, że okropnie się bał tego miejsca. No kurde widzicie tą okropną wodę?!
W głowie młodego chłopaka pojawiła się wizja jak z wody wychodzą macki - wiecie takie zrobione z wody - i łapią Lucka za kostki, wciągają pod tego potwora i bam Lucka nie ma. Nikt go nie znajdzie i na końcu wejdą w niego ryby, zjedzą go i zostanie z niego tylko rybia kupka.
Wzdrygnął się na samą myśl o takim czymś. NIE CHCIAŁ BYĆ RYBIĄ KUPĄ!
Nachylił się nad wodą gapiąc się w zbiornik. Czuł jak na czole występują większe krople potu, ale tym razem nie z parzącego gorąca, a ze stresu. Dlaczego on dał się namówić, aby tu przyjść?!
Nagle usłyszał dziwny trach, pomost pękł i po chwili poczuł jak woda go dusi. Zaczął się szamotać, kręcić, kopać wodę, ale to skutkowało, że bardziej szedł na dno. Gdy tylko udawało mu się wynurzyć zawołał "POMOCY", ale zaraz lądował pod wodą czując jak woda wpływa mu do nosa, ust, uszu, a nawet oczu!

_________________


Lucius "Keki" Nero
Panie Boże, daj mi takie ciastko, żebym zjadł ciastko i miał ciastko. AMEN.
Powrót do góry Go down
Yeo Ingi
Concrete Citizen
avatar
Tytuł :
smiling psycho

Wiek :
22 y.o.

Znak zodiaku :
Virgo

Narodowość :
Koreańczyk

Pochodzenie :
Seul

Zawód :
ex idol, kelner

Stan cywilny / Partner :
kawaler



http://bottledstars.forumpl.net/t454-yeo-ingi#1798
http://bottledstars.forumpl.net/t458-klitka-dango#1822
http://unbottled.forumpl.net/t455-bysio#1817
PisanieTemat: Re: Topielce na propsie. [Lucius Nero & Yeo Ingi]   Czw Mar 24, 2016 12:46 pm

Ingi nie bardzo wiedział, jak znalazł się na tej imprezie. Nie znał tam praktycznie nikogo, ale wydawało mu się, że nie jest w tym swoim odosobnieniu jedyny i to bardzo go pocieszało. Z drugiej strony, takie sytuacje jak ta zdarzały mu się dość często, bo trudno utrzymywać przyjaźnie, kiedy stale zmienia się miejsce zamieszkania. Nie czuł się więc niekomfortowo w tłumie obcych mu ludzi. Wręcz przeciwnie, czerpał pewien rodzaj satysfakcji z faktu, że mało kto go kojarzy. To rodziło wiele nowych możliwości i nadawało okolicznościom tego specyficznego uroku, który uwielbiał.
Tego wieczoru alkohol wyjątkowo nie huczał mu w głowie, bo Yeo nie miał nastroju do picia. Towarzystwo odrobinę go rozczarowało; nie znalazł nikogo, z kim wyjątkowo dobrze spędzałoby mu się czas, więc nieco odstawał od rozbawionego tłumu. Ale może to i dobrze? Gdyby oddał się ogólnemu rozbawieniu, prawdopodobnie nie usłyszałby wołania o pomoc, które dotarło do jego uszu, przebijając się przez gwar i śmiech imprezowiczów. Chwilę zajęło mu ustalenie, skąd dobiegał ten krzyk, a kiedy już się zorientował...
- Kurwa, no nie... - mruknął niezadowolony. Nie było to w żadnym wypadku spowodowane współczuciem dla topielca, lecz dla samego siebie. Skoro już to zauważył, musiał przecież coś z tym zrobić, mimo że naprawdę nie miał ochoty się angażować. Dużo wygodniej byłoby pozwolić komuś innemu wcielić się w rolę bohatera, jednak nie wydawało mu się, aby ktoś z otaczających go osób był w stanie pomóc topiącemu się nieszczęśnikowi. Mało tego! Gdyby jakiś pijany chojrak wskoczył do wody za nim, Ingi miałby na głowie dwa topielce zamiast jednego. No trudno, trzeba działać.
Chwilę zajęło mu dotarcie bliżej miejsca wypadku. Nie spacerował spokojnie, ale też nie biegł na złamanie karku: wybrał żwawy trucht, mając wielką nadzieję, że cała ta akcja z topieniem się to tylko jakiś wyjątkowo nieśmieszny kawał. Kiedy już jednak znalazł się na pomoście, zdał sobie sprawę, że przerażenie w ruchach chłopaka jest trochę zbyt autentyczne. Yeo zaklął więc w duchu raz jeszcze i, nie myśląc wiele więcej, wskoczył do wody, aby pomóc temu kretynowi.
Bezpieczne podpłynięcie do spanikowanego Lucka nie było proste. Może Ingi dobrze pływał, ale nie był ratownikiem. Nie miał za sobą żadnego kursu, po którym wiedziałby, jak najlepiej postąpić w takiej sytuacji, aby przy okazji ratowania kogoś, nie zrobić krzywdy samemu sobie. Działał więc intuicyjnie, trochę szarpiąc się z ofiarą spróchniałych desek.
- Przestań wierzgać! - warknął, wściekły, że poszkodowany nie współpracuje. Teoretycznie wiedział, że w takiej sytuacji trudno o zachowanie spokoju, ale i tak wolałby, żeby osoba, której pomagał, była trochę spokojniejsza i dała sobie pomóc. Nie myślał na razie o dotaszczeniu go do brzegu, na razie skupiając się głównie na tym, aby utrzymać jego głowę nad powierzchnią wody. Udało mu się jedynie przyciągnąć chłopaka do jednej z bali pomostu, aby ten miał się czego złapać. Drewno oczywiście było mokre i śliskie, ale lepszy rydz niż nic.

_________________

Feed the needs of your heart, not your ambitions.
Powrót do góry Go down
Lucius Nero
Faultless One
avatar
Tytuł :
Teddy Bear

Wiek :
Siedemnaście lat

Znak zodiaku :
Gemini

Narodowość :
Japońska

Pochodzenie :
Amanogawa

Zawód :
Uczeń Kakougan Academy | 2-3 | kelner w Gay Barze

Stan cywilny / Partner :
Ciastka

I like cookies!


http://bottledstars.forumpl.net/t477-lucius-nero#2024
http://unbottled.forumpl.net/t522-lucius-nero#2182
http://unbottled.forumpl.net/t483-kekiowe-ciasteczka
PisanieTemat: Re: Topielce na propsie. [Lucius Nero & Yeo Ingi]   Czw Mar 24, 2016 2:15 pm

No super! Zajebiście! Zostanie zjedzony przez rybki, a następnie wydalony. Będzie rybią kupką! A chciał  być babeczką! Tak, właśnie - czekoladową babeczką, ale oczywiście taką, której nikt nie zje, bo wtedy znowu byłby kupką. Nie poddawał się machał łapami, nogami byle tylko jak najdłużej żyć. Co nie było za bardzo wykonalne, bo czuł się jak głaz, który opada na dół. W pewnym momencie poczuł jakieś łapska i pomyślał, że to wodny potwór, który chce z niego zrobić rybią kupkę, więc nic dziwnego, że zaczął bardziej panikować. Jak on nienawidził wody! Jak on nienawidził mokrych miejsc. Już nigdy nie pojedzie nad jezioro, już nigdy nikt go tu nie zobaczy! Przestał się szarpać, gdy usłyszał ludzki głos! Ludzie! Ktoś go ratował od zostania rybią kupką! Złapał się śliskiej belki krztusząc się jak osoba, która przed chwilą się topiła... no dobra, on się przed chwilą topił, albo pływał inaczej. Też jakiś talent, nie? W końcu się opanował, ale nadal oddychał szybko spanikowany. Dał się wyciągnąć na brzeg i gdy tylko poczuł coś twardego pod nogami wyczołgał się z mokrego potwora i padł na trawę kaszląc jak nienormalny. Miał wodę dosłownie wszędzie - NAWET W BOKSERKACH! Naprawdę dziwne uczucie. Dłonią zaczesał włosy do tyłu, ponieważ woda kapała mu prosto do oczu. Keki miał aktualnie długie włosy, które sięgały mu niżej ramion - był to wynik zakładu między kolegami. Przegrał i miał zapuścić włosy, a mu one naprawdę szybko rosły. Położył sie na plecach zamykając oczy i starając się uspokić oddech.
- Dz-dziękuję - wydukał ledwo, ponieważ szczęka mu tak latała jakby było co najmniej -10 stopni. - Jestem Keki - mruknął cicho. Jak mu się w głowie kręciło. Złapał się za czoło zaciskając mocno powieki.

_________________


Lucius "Keki" Nero
Panie Boże, daj mi takie ciastko, żebym zjadł ciastko i miał ciastko. AMEN.
Powrót do góry Go down
Yeo Ingi
Concrete Citizen
avatar
Tytuł :
smiling psycho

Wiek :
22 y.o.

Znak zodiaku :
Virgo

Narodowość :
Koreańczyk

Pochodzenie :
Seul

Zawód :
ex idol, kelner

Stan cywilny / Partner :
kawaler



http://bottledstars.forumpl.net/t454-yeo-ingi#1798
http://bottledstars.forumpl.net/t458-klitka-dango#1822
http://unbottled.forumpl.net/t455-bysio#1817
PisanieTemat: Re: Topielce na propsie. [Lucius Nero & Yeo Ingi]   Sob Mar 26, 2016 9:56 pm

Ingi, naturalnie, miał w dupie wszelkie obawy kłębiące się w głowie Luciusa. Był zbyt wielkim egoistą, aby w tej chwili się o niego martwić. Do wody wskoczył głównie w celu uratowania samego siebie przed wyrzutami sumienia, a nie Lucka przed zdradliwymi wodami. Ale to już chyba jest dla czytelników mniej więcej jasne.
Wyciągnięcie młodego z jeziora stało się o wiele prostszym zadaniem, kiedy ten odrobinę się uspokoił i zaczął współpracować, jak na przyzwoitego topielca przystało. No, to przynajmniej jeden kłopot z głowy. W efekcie całej tej chorej akcji na brzegu stanęło dwóch mężczyzn: jeden przerażony i zdumiony faktem, że jeszcze żyje, drugi po prostu wkurwiony, bo nie wziął ze sobą żadnych ciuchów na przebranie.
- Ja pierdolę, do reszty cię pojebało? - uraczył chłopaka przemiłą wiązanką, kiedy ten mu się przedstawił. Jaki człowiek myśli w takiej chwili o przedstawianiu się? - Zachciało się pływać po piwku, co? - parsknął niezadowolony, ale podszedł do cudownie ocalonego i pochylił się nad nim, żeby pomóc mu podnieść się przynajmniej do nieco chwiejnego siadu. I kiedy ten już usiadł, Ingi kucnął przy nim, nie chcąc brudzić spodni trawą. Już wystarczyło mu, że cały ocieka wodą, nie musiał być do tego wszystkiego brudny.
- Ile palców widzisz? - spytał, pokazując mu rękę. Teoretycznie mógł już sobie pójść, wierząc w to, że chłopak nie wróci z powrotem się topić, ale wolał jednak upewnić się, że wszystko z nim mniej więcej w porządku. Byłoby kiepsko, gdyby impreza zakończyła się prawdziwym zgonem tylko dlatego, że jednemu głupkowi nie chciało się wzywać karetki.

_________________

Feed the needs of your heart, not your ambitions.
Powrót do góry Go down
Lucius Nero
Faultless One
avatar
Tytuł :
Teddy Bear

Wiek :
Siedemnaście lat

Znak zodiaku :
Gemini

Narodowość :
Japońska

Pochodzenie :
Amanogawa

Zawód :
Uczeń Kakougan Academy | 2-3 | kelner w Gay Barze

Stan cywilny / Partner :
Ciastka

I like cookies!


http://bottledstars.forumpl.net/t477-lucius-nero#2024
http://unbottled.forumpl.net/t522-lucius-nero#2182
http://unbottled.forumpl.net/t483-kekiowe-ciasteczka
PisanieTemat: Re: Topielce na propsie. [Lucius Nero & Yeo Ingi]   Nie Mar 27, 2016 1:11 pm

On w tej chwili nie myślała, momentami tylko kaszlał i pluł wodą. Nie mógł się wkupić, więc przedstawienie się było najprostszą czynnością jaka przyszła mu do głowy. Dobrze, że chociaż pamiętał, że był ciastkiem, a nie jakimś pierogiem. Słysząc jak facet się na niego wydarł spojrzał w bok i znowu kaszlnął. Gdy usiadł spojrzał na jego dłoń, ale zamiast odpowiedzieć znowu przeszła przez niego salwa kaszlu. W końcu się uspokoił i spojrzał na jego dłoń, która się trochę rozmazała i po chwili zrobiła wyraźna.
- Pięć - powiedział krótko i przeczesał znowu mokre włosy. - Dziękuję - szepnął cicho i próbował uspokoić swoje serce. Chwilę to zajęło, ale chyba zaczynał normalnie funkcjonować.- To nie tak, nie chciałem pływać, nawet nie potrafię - burknął.- Most się zarwał i wpadłem. Chciałem zobaczyć wodę - burknął głupio. Nie miał siły się tłumaczyć. Ściągnął mokrą koszulkę i położył się znowu na trawie.
Nie wiedział co miał mówić, pierwszy raz w życiu nie potrafił gadać. Zawsze wiedział co mówić i mówił dużo. Lubił rozmawiać, a teraz... nie wiedział co miał mówić. To była tak kretyńska sytuacja, że chciał już stąd iść.
- Mogę ci się jakoś odwdzięczyć? - zapytał cicho przyglądając mu się uważnie. W końcu usiadł i zaczął wyciskać koszulkę z wody, gdy było już jej mniej zawiesił ją sobie na plecach, aby wyschła.

_________________


Lucius "Keki" Nero
Panie Boże, daj mi takie ciastko, żebym zjadł ciastko i miał ciastko. AMEN.
Powrót do góry Go down
Yeo Ingi
Concrete Citizen
avatar
Tytuł :
smiling psycho

Wiek :
22 y.o.

Znak zodiaku :
Virgo

Narodowość :
Koreańczyk

Pochodzenie :
Seul

Zawód :
ex idol, kelner

Stan cywilny / Partner :
kawaler



http://bottledstars.forumpl.net/t454-yeo-ingi#1798
http://bottledstars.forumpl.net/t458-klitka-dango#1822
http://unbottled.forumpl.net/t455-bysio#1817
PisanieTemat: Re: Topielce na propsie. [Lucius Nero & Yeo Ingi]   Nie Mar 27, 2016 7:36 pm

Przez ten cały kaszel zaczynał już martwić się, czy chłopak przypadkiem nie potrzebuje dodatkowej, bardziej specjalistycznej pomocy, jednak udawało mu się wykrztusić kilka słów, więc Ingi miał nadzieję, że nie jest z nim tak znowu tragicznie. Ilość palców też się zgadzała, więc czym tu się martwić? Mógł spokojnie wracać do opierdalania go, gdy tylko wysłuchał jego marnych tłumaczeń.
- Co? W ogóle nie potrafisz? - zdziwił się Yeo, który do tej pory myślał, że ma po prostu do czynienia z człowiekiem, który po zbyt dużej ilości wyskokowych trunków zwyczajnie zapomniał, jak się dogadać z własnym ciałem. - I uznałeś, że to dobry pomysł, żeby spacerować sobie samemu po pomoście, ta? Gratuluję - prychnął znów. Taki był z niego sympatyczny koleżka. Trochę się jednak już uspokoił i nie warczał na Lucka tak, jak przed chwilą. Podniósł się na równe nogi i ocenił stan swojego ubrania, zastanawiając się, czy warto iść w ślady Ciastka i zdejmować bokserkę, czy lepiej zostawić ją na sobie. Uznał, że nie ma wielkiej różnicy, czy ubrania wyschną na nim, czy obok niego, więc postanowił zostawić je tam, gdzie aktualnie się znajdowały. Bądź co bądź, gdyby już miał się przed kimś rozbierać, wolałby, aby była to dziewczyna. Odetchnął głęboko, patrząc na swojego nowego znajomego
- Przede wszystkim niech takie pomysły nie przychodzą ci już do głowy, bo nie zamierzam za tobą chodzić i cię wyławiać... - mruknął spokojnie w odpowiedzi na pytanie o odwdzięczenie się. - Ale poza tym... nie wiem, masz jakieś szczególne propozycje? - zainteresował się. Skoro już gość chciał jakoś wynagrodzić mu ten trud, to dlaczego by z tego nie skorzystać? Ingi lubił wykorzystywać podobne okazje, kiedy już mu się trafiały.

_________________

Feed the needs of your heart, not your ambitions.
Powrót do góry Go down
Lucius Nero
Faultless One
avatar
Tytuł :
Teddy Bear

Wiek :
Siedemnaście lat

Znak zodiaku :
Gemini

Narodowość :
Japońska

Pochodzenie :
Amanogawa

Zawód :
Uczeń Kakougan Academy | 2-3 | kelner w Gay Barze

Stan cywilny / Partner :
Ciastka

I like cookies!


http://bottledstars.forumpl.net/t477-lucius-nero#2024
http://unbottled.forumpl.net/t522-lucius-nero#2182
http://unbottled.forumpl.net/t483-kekiowe-ciasteczka
PisanieTemat: Re: Topielce na propsie. [Lucius Nero & Yeo Ingi]   Nie Mar 27, 2016 8:18 pm

Spuścił grzecznie głowę i wysłuchał jego opierdalania niewinnego Ciasteczka. No nie mógł inaczej zareagować, gdy ktoś na niego krzyczał przyjmował postawę skruszonego dzieciaka. Miał to jeszcze za czasów, gdy był dzieckiem. Zawsze opiekunki z domu dziecka tak na niego krzyczały, gdy robił coś głupiego i się krzywdził przy tym. Niestety nie potrafiły być na niego złe, bo miał taki swój urok osobisty, który zapewne odziedziczył po ojcu.
- No nie potrafię, nigdy nikt mnie nie uczył - chrząknął i wypluł ślinę, bo nadal czuł że ma wodę w całym organizmie. Nie chodziło tu akurat o tą wodę, z której się składał, ale tą, którą nabył podczas pływania w inny sposób.- No... ja nie wiem - mruknął zrezygnowany.
W końcu wstał i spróbował się przejść, ponieważ chciał sprawdzić, czy nadal kręci mu się w głowie. Zachwiał się lekko, ale utrzymał na nogach. Przeszedł się po trawie i usiadł znowu na ziemię. Spojrzał na niego i zaczął się zastanawiać w jaki sposób mógłby mu się odwdzięczyć. Podrapał się po głowie i myślał.
- Hm... nie wiem, potrafię dobrze gotować - powiedział największą zaletę jaką posiadał.- Zaproponowałbym coś, ale cie nie bardzo znam - zauważył uśmiechając się trochę głupio i zarazem uroczo.- Ale możemy razem coś wymyślić. Może jest coś czego nie lubisz robić, ale musisz? - podrapał się po nosie i kichnął.

_________________


Lucius "Keki" Nero
Panie Boże, daj mi takie ciastko, żebym zjadł ciastko i miał ciastko. AMEN.
Powrót do góry Go down
Sponsored content

PisanieTemat: Re: Topielce na propsie. [Lucius Nero & Yeo Ingi]   

Powrót do góry Go down
 
Topielce na propsie. [Lucius Nero & Yeo Ingi]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Unbottled :: Zakątek użytkownika :: ABC Postaci :: Historie-